Od 1 września 2026 roku edukacja zdrowotna jest w polskich szkołach przedmiotem obowiązkowym. Jak podaje Ministerstwo Edukacji Narodowej, w szkole podstawowej to jedna godzina tygodniowo w klasach IV–VIII (roczny wymiar jest pomniejszony o 1 godzinę w klasach IV–VI i o 2 godziny w klasach VII–VIII, a w klasie VIII zajęcia trwają najdłużej do końca stycznia), a w liceum, technikum i szkole branżowej I stopnia – jedna godzina tygodniowo w dwóch klasach wybranych przez dyrektora (pisało o tym też Prawo.pl). Treści z zakresu zdrowia seksualnego wydzielono do osobnych, nieobowiązkowych zajęć: przed nimi nauczyciel razem z wychowawcą ma co roku przeprowadzić co najmniej jedno spotkanie informacyjne z rodzicami, a uczeń nie bierze w nich udziału, jeśli rodzice zgłoszą dyrektorowi pisemną rezygnację. Takie spotkanie to też dobra okazja, żeby dopytać o całą edukację zdrowotną.
Podstawa programowa przedmiotu obejmuje też bezpieczeństwo w środowisku cyfrowym. Jak informował „Głos Nauczycielski” (7 lipca 2026), po postulatach UODO, a potwierdza to podpisane rozporządzenie (Dz.U. 2026 poz. 958), uczniowie szkół podstawowych omawiają zagrożenia wynikające z niewłaściwego używania technologii, w tym cyberprzemoc, hejt, mowę nienawiści, patostreaming, uzależnienie od internetu i gier, phishing, deepfake, kradzież tożsamości oraz niebezpieczne kontakty w sieci, m.in. uwodzenie (grooming) i szantaż.
Jest to ważny krok, ponieważ technologia, choć przydatna, niesie za sobą pewne ryzyka. Rozwijając świadomość dziecka w zakresie higieny cyfrowej, szkoła kładzie fundamenty, które rodzice mogą umacniać w domu. W ten sposób tworzymy zintegrowane podejście do edukacji cyfrowej, które pomaga chronić dzieci przed potencjalnymi zagrożeniami.

Rodzice mogą podchwycić temat higieny cyfrowej w domu poprzez otwarte rozmowy z dziećmi. Warto tłumaczyć, dlaczego ustawienia prywatności w aplikacjach są ważne oraz jak rozpoznawać i unikać niepożądanych treści – o fałszywych treściach piszemy w tekście o deepfake'ach i AI, a o przemocy w sieci w poradniku o cyberprzemocy. Dobrym przykładem jest wykorzystywanie technologii, takich jak MichalKids, która nie czyta rozmów dziecka ani nie filtruje treści, ale umożliwia np. ustalenie stref czy lokalizacji dziecka, co zwiększa poczucie bezpieczeństwa.
Dobrą praktyką jest także regularne sprawdzanie ustawień bezpieczeństwa na urządzeniach używanych przez dzieci oraz nauka oceny wiarygodności źródeł informacji, co przyda się w kontekście rozpoznawania zjawisk takich jak deepfake.

Nie zawsze jesteśmy w stanie nadążyć za wszystkimi zmianami w technologii, dlatego kluczowe jest angażowanie się w edukację dzieci i uświadamianie ich o zagrożeniach, jakie pociąga za sobą niewłaściwe korzystanie z internetu. To właśnie wspólne działania szkoły i rodziców mogą skutecznie przygotować dzieci do bezpiecznego korzystania z technologii.
Źródła
- MEN, „Edukacja zdrowotna i edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne – rozporządzenia Ministra Edukacji podpisane”, 23.07.2026 – wymiar godzin, pomniejszenia, klasa VIII do końca stycznia, spotkanie informacyjne przed zajęciami ze zdrowia seksualnego
- Rozporządzenie Ministra Edukacji z 8 lipca 2026 r. – Dz.U. 2026 poz. 958 – podstawa programowa edukacji zdrowotnej (zagrożenia cyfrowe, s. 9)
- Prawo.pl, „Od 1 września obowiązkowa edukacja zdrowotna – to już pewne”, 28.07.2026 – wymiar godzin, klasy, zdrowie seksualne osobno, spotkanie z rodzicami
- Głos Nauczycielski, „MEN przychyliło się do postulatów UODO…”, 7.07.2026 – lista zagrożeń cyfrowych w podstawie programowej
